plen

Dozwolony użytek osobisty w bibliotece

W serwisie Prawo.Vagla.pl pojawiła się notka na temat pozwu przeciwko bibliotece w związku z ograniczeniem możliwości kopiowania do jednego arkusza wydawniczego. Obecnie stosowana praktyka w niektórych bibliotekach pozwala wykonywać kopie oryginału nie przekraczające 22 stron. W świetle zapisów o dozwolonym użytku osobistym (art. 23 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) ustalanie takich limitów nie jest w pełni zgodne z prawem i narusza interes konsumenta – użytkownika biblioteki.
Zapis jednoznacznie wskazuje, że „bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego”. Michał Kosiarski, autor pozwu przeciwko Miejskiej Bibliotece w Słupsku, wykazuje, że zapis obejmuje m.in. kserowanie książek i czasopism na własny użytek. Jednocześnie nie zawiera żadnych ograniczeń ilościowych kserowanego tekstu, a zwłaszcza milczy na temat jednego arkusza wydawniczego.
Kosiarski uzasadnia słuszności pozwu, powołując się m.in. na publikację J.Barty i R.Markiewicza (Prawo autorskie i prawa pokrewne, wprowadzenie J.Barta i R.Markiewicz, wyd II rozszerzone, Zakamycze 2005, s. 74), gdzie autorzy piszą:

„Nie dokonując zawężenia zakresu stosowania przepisu o dozwolonym użytku osobistym, ustawodawca uznał zatem w sposób pośredni, że nie jest bezprawne kserowanie dla własnych potrzeb oraz dla osób pozostających w stosunku osobistym (m.in. pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego) podręcznika, skryptu, książki naukowej, numeru (rocznika) czasopisma lub nawet wielotomowej encyklopedii.”

Na jakiej podstawie zatem niektóre biblioteki wprowadziły limity wykonywania kopii? Poniekąd działają w oparciu o art. 30 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, gdzie mowa jest o arkuszu wydawniczym. Jednak zapis ten jest mylnie interpretowany, ponieważ ograniczenie ilości kserowanego materiału dotyczy bibliotek, które wykonują odbitki na potrzeby prowadzonej przez siebie działalności dydaktycznej, edukacyjnej, czy dokumentacyjnej.

Autor pozwu przeciwko bibliotece, Michał Kosiarski, jest też autorem pozwu wobec zakazu wykonywania zdjęć w muzeach. Tamtą sprawę wygrał. Trzymamy kciuki za pozytywne rozwiązanie i tej.